Jesteś na stronie www.yantra.pl -info i sprzedaż piramid Yantra


DRUKUJ

"Moc uzdrawiania lub czynienia człowieka chorym,
(...)
, jest właściwością, z którą rodzi się każdy z nas."
Mark Twain



 PIRAMIDY YANTRA W MEDYCYNIE ENERGETYCZNEJ

Zanim zdobyłem dzisiejsze doświadczenie i Wiedzę na temat leczenia energią, wielokrotnie konsultowałem ten temat z czołówką polskich healerów. Robiłem mnóstwo eksperymentów i gromadziłem doświadczenia. 
Najwięcej informacji przekazał mi w roku 1997 zawodowy lekarz i jednocześnie jeden z najlepszych polskich uzdrowicieli, mistrz bioenergoterapii, dr Henryk Słodkowski. 
Pod wpływem dotyku dr Słodkowskiego czułem subtelne ciepło, zbliżone do przekazów energetycznych  jego kolegów.
W momencie, gdy ułożył dłonie w kształt piramidy i ustawił je nad czubkiem mojej głowy, miałem wrażenie, jakby ktoś otworzył mi czaszkę, a potem lał silny strumień niezwykle orzeźwiającej, źródlanej wody. To było bardzo przyjemne i silnie regenerujące doznanie.
Powtarzaliśmy to z grupą znakomitych uzdrowicieli na licznych pacjentach i za każdym razem efekty były bardzo przekonujące.
Jedyny wniosek, jaki mi się wówczas nasuwał, to taki, że.... COŚ W TYM JEST! 
Często powtarzające się przy piramidach "cudowne uzdrowienia" sprawiły, że wraz z żoną znaleźliśmy się na liście "100 najlepszych uzdrowicieli polskich" tygodnika KULISY (2001r.). 
To wyróżnienie ogromnie nas zaskoczyło! Nigdy nie byłem healerem i nie wpadłbym nawet na pomysł, by nazywać nas w ten sposób.  
Zasługi należałoby przypisać energii piramid, chociaż... nikomu (jak dotąd) nie udało się dowieść ich leczniczych właściwości.  
Osobiście jestem w głęboko przekonany, że wspierają one rozwój DUCHOWY, a ludzie na ścieżce rozwoju - czy to przy piramidach czy w tybetańskim klasztorze -potrafią rozprawić się z chorobami w sposób niekonwencjonalny - siłami Natury.  
Na podstawie obserwacji wysnułem też wniosek, że energia piramid YANTRA stanowi wzmacniacz i przyspieszacz wszystkich procesów naturalnych, a więc także naturalnego procesu leczenia.  

CUDOWNE UZDROWIENIA 

Wszystkie zebrane przez nas doświadczenia to praktycznie materiał na osobną książkę.
Pozwalam sobie zamieścić kilka typowych przypadków, jakie dotyczą bliskich mi osób:

- Historia choroby mojej mamy (Urszuli Mirońskiej), która zahamowała rozwój złośliwego raka w stadium zaawansowanym.
Natychmiast po otrzymaniu diagnozy z wielką stanowczością powiedziała, że SAMA zdecyduje, na co i kiedy umrze.  Kategorycznie odmówiła TEJ chorobie prawa do istnienia. Zrezygnowała z operacji i zamontowała pod łóżkiem model A.  Ponieważ po tym działaniu rak w ogóle nie dawał żadnych znaków, poddała się po 3 latach badaniom, które wykazały, że nie zniknął, ale i nie powiększył się ani o milimetr. Lekarze dziwili się, że nie czuła żadnego bólu ani nie miała żadnych dolegliwości wskazujących na jego istnienie.


- Jednym z najbardziej spektakularnych przypadków było całkowite wyleczenie cukrzycy u kobiety, która mając 83 lata cierpiała na nią od ćwierć wieku. 
Wprawdzie nadal kontroluje poziom cukru, ale od dawna nie bierze już insuliny. Jej wypowiedź: 
Mój lekarz zadzwonił , by przekazać mi wyniki ostatnich badań i wręcz piał z zachwytu. W swojej długiej praktyce nigdy nie spotkał podobnego przypadku Mój wzrok padł wtedy na piramidkę i wszystko stało się jasne. Po prostu wiedziałam, że to dzięki niej. 
Szkoda, że te piramidy nie są obecne we wszystkich szpitalach.
  
- Pewien nabywca modelu B przez długie lata nosił na czole paskudną, fioletowo - czerwoną narośl wielkości kasztana. Gorąco pragnął się jej pozbyć, lecz lekarze stanowczo mu to odradzali. Po zainstalowaniu piramidy narośl stopniowo zmniejszała się aż znikła zupełnie.   
- Warto opowiedzieć też o małym CUDZIE, który przydarzył się mojej córce:
W wieku 14 lat upadła na plecy ze szczytu toru dla rolkarzy. Zaufana kręgarka (Janina Kamasz ze Środy Śląskiej) stwierdziła, że gdyby nie obecność piramid, Anja skończyłaby na wózku inwalidzkim. 
Na "szczęście" pozostało nam tylko regularnie wozić ją na zabiegi (gdy wracały bóle) i tak już miało być do końca jej życia. 
W listopadzie 2006 kolejny pech: Anję potrącił samochód, gdy jechała na rowerze do szkoły 
Wiedziałem, że jednym z zadań życiowych mojej córki jest szczególna troska o  ciało, ale upadek na torze był wcale nie pierwszą i tak drastyczną już lekcją, że kolejne zdawały się zbędne. 
Zastanawiałem się, co mogło być powodem kolejnego nieszczęścia? Szczególnie, że była w tym czasie w doskonałej formie, szczęśliwa, zadowolona....   Z sukcesem realizowała swój program na życie. 
W gabinecie naszej znakomitej terapeutki dostałem odpowiedź!!!
Pozornie "tragiczny" wypadek okazał się antyuderzeniem, dzięki któremu dawne uszkodzenie zostało skorygowane na zawsze. Nastąpiła operacja Natury - bez skalpela.
Anja znów może jeździć konno i w pełni cieszyć się zdrowym ciałem.

Zbyt wiele tego typu przypadków mnie spotyka, bym wierzył w przypadki. Jestem zachwycony działaniem energii piramid pod tym względem, że ujawnia w ŚWIADOMYM człowieku potężne siły samolecznicze - jakbyśmy byli samonaprawialni.
Połączeni z wyższym JA i Całością, gdy mamy jasno określony cel i radość życia, siłą ducha sprawiamy, że dzieje się wszystko, co dla nas najlepsze. Wszystko, byśmy cało i zdrowo mogli dojść do wytyczonego celu!


- Znakomite efekty uzdrawiające i najliczniejsze CUDA osiągnęliśmy u niemowląt, dzieci autystycznych, dzieci z zespołem Downa, ludzi starych, duchowo nieobecnych, w śpiączce...
Są to wyjątki pozwalające na użycie tej konstrukcji bez pytania chorego o zgodę.
Z dziećmi  autystycznymi niemal za każdym razem możliwy stał się kontakt wzrokowy i porozumienie telepatyczne. 
W przypadkach ludzi starych, którzy wymagają stałej opieki, często następuje mobilizacja energii i powrót do świata ludzi odpowiedzialnych za siebie samych.
U pogrążonych w głębokiej śpiączce zdarzają się przebudzenia. - Eksperymenty te miały miejsce w szpitalach i dotyczyły także sąsiadów z łóżek  znacznie oddalonych od pacjenta, poddanego działaniu piramidy. (Potwierdza to ich ogromny zasięg.) 
"Cudowne uzdrowienia" w tego typu przypadkach ostatecznie wykluczają efekt placebo i dowodzą, że siła płynąca z piramid YANTRA aktywizuje ducha.
Tak jak aktywizuje go u ludzi pragnących "przebudzenia", ROZWOJU  i wewnętrznej Wiedzy, tak samo porusza go bardzo mocno u ludzi zrezygnowanych, poddanych chorobie. Dzięki temu zdolni są zmobilizować siły do walki z chorobą.


- Cudowny powrót do dawnego wyglądu po wypadku i ciężkich obrażeniach twarzy moja żona  opisała w książce "Piramidy YANTRA - sekrety materializacji marzeń".

Z uwagi na wrodzony brak właściwej krzepliwości krwi nie mogła poddać się operacji plastycznej. Miała do dyspozycji tylko własny umysł, piramidy (od A do C) i ofiarną pomoc przyjaciela, jednego z najlepszych polskich szamanów, jakim niewątpliwie był (po babci Gruzince) dr Aleksander Chwastek (na zdjęciu z prawej). 

Na wieść o nieszczęściu Olek natychmiast przyjechał do Niemiec wraz z Karolem Kuczerą - szamańskim talentem naturalnym.
Całą czwórką skupiliśmy się wyłącznie na jednym celu, jakim była twarz  Aldony. Stosowaliśmy głównie wizualizacje i biorezonans, laser (na leczenie blizn) i harmonizację czakr...
Wszystkie metody uzupełnialiśmy gromką śmiechoterapią. 

Po cichu wątpiliśmy, że nasze wysiłki przyniosą lepsze wyniki, jednak efekt przerósł najśmielsze oczekiwania.  Dziś Aldona ma tylko kilka cienkich jak włos, praktycznie niewidzialnych blizn.
Tak w dramacie życia na "własnej" skórze poznaliśmy MOC WYOBRAŹNI, wspartej energią naszych piramid!!!
Spotkanie nasze zaowocowało genialnym artykułem Olka o siedmiu poziomach leczenia, który narodził się w moim domu, na skutek naszej burzy mózgów.
Tekst ten zapoczątkował karierę dr Chwastka jako doskonałego felietonisty Nieznanego Świata.  - Czasem odnoszę wrażenie, że Aldona tak bardzo pragnie dowieść leczniczego działania energii piramid, że dobrowolnie stała się królikiem doświadczalnym i cały Wszechświat wyszedł jej zapotrzebowaniu naprzeciw. 
Po raz kolejny przedstawiciele medycyny nie-naturalnej w Niemczech nie byli w stanie jej pomóc, gdy wróciła z Afryki Środkowej z ciężkimi objawami silnego zatrucia. 
Jej życie uratowały wówczas środki homeopatyczne dr Rybińskiego, gorącego miłośnika naszych piramid (www.stronazdrowia.pl). Podobnie jak Olek Chwastek Dr Rybiński również stawia na moce ludzkiego umysłu, wsparte homeopatią i różnymi rodzajami naturoterapii.
Oto jego wypowiedź o cudownym" samouzdrowieniu córki:
"... Po raz pierwszy od 8 lat wykorzystaliśmy długi weekend majowy (wynajęliśmy lekarza na zastępstwo) i pojechaliśmy do Zakopanego. W drodze Izunia dostała różyczki. Była cała w wysypce i czuła się okropnie ale...
bardzo chciała pójść na basen geotermalny i była rozżalona, że może ją to ominąć.
Powiedzieliśmy jej, że ma myśleć wyłącznie o tym, że jest zdrowa i radośnie pływa. Wytłumaczyliśmy, że wtedy szybko wyzdrowieje. Następnego dnia rano nie było śladu choroby!
Oczom nie wierzyliśmy. Oczywiście poszedłem z córką popływać."
Dr Rybiński wraz z rodziną  żyje pod wpływem piramid A i B - od 5 lat.

Choć byłem świadkiem wielu cudów, w żadnym razie nie oferuję piramid jako środka leczniczego na raka, cukrzycę, śpiączkę , choroby kręgosłupa... czy jakiekolwiek inne choroby. .
Jestem przekonany, że w każdym jednym przypadku cudownego uzdrowienia najważniejszą rolę odegrała wewnętrzna DUCHOWA decyzja chorego człowieka, jego wizja przyszłości w zdrowiu i silna wola życia. Tylko wówczas pacjenci dopuszczali błyskawiczne uzdrowienie.
Jak powiedział były minister zdrowia Zbigniew Religa; 80% chorób leczy się sama.
Czas i skuteczność zależy niewątpliwie od sił Natury, które energia piramid aktywizuje w sposób szczególny. I taka jest pewnie jej rola.

Po latach doświadczeń jestem w również przekonany, że "cuda" są w wielu wypadkach "skutkiem ubocznym" rozwiązania problemów natury psychicznej na poziomie duchowym. Choroby są przecież po to, by człowiek zastanowił się nad swoim życiem.
Pod wpływem piramid przechodzimy stosunkowo szybki proces wewnętrznej przemiany i choć nie zawsze odbywa się to przy pełnej świadomości, w każdym jednym przypadku odzwierciedla się dobrym stanem zdrowia.

KORZYŚCI Z PIRAMID W MEDYCYNIE ENERGETYCZNEJ 

1. DZIAŁANIE PREWENCYJNE.
Piramida YANTRA powoduje wielokrotne wzmocnienie ludzkiego kostiumu energetycznego. 
Prócz umiejętności szybkiego pozbywania się toksyn stajemy się po prostu silni, zdolni obronić się przed szkodliwym promieniowaniem geopatycznym, elektrosmogiem,  a nawet promieniowaniem radioaktywnym... Pozwala to uniknąć wielu poważnych chorób.
O przydatności piramid YANTRA w radiestezji czyt.: Doświadczenia z piramidami),

Nadmiar energii, który zużywamy na walkę z zakłóceniami środowiska naturalnego staje teraz wolny - do naszej dyspozycji.
Dlatego posiadacze piramid YANTRA często odnajdują swoją drogę, pasję lub satysfakcjonujące zajęcie i w efekcie są zadowoleni z życia. A jako szczęśliwi - nie chorują.


2. DIAGNOZA.
Już pierwszy kontakt z energią piramid YANTRA może  ujawnić zagrożone miejsca w naszym organizmie. Pojawia się np. nagły ból kręgosłupa, serca, nerek.....  Jest to ZNAK, że koniecznie trzeba się nimi zająć! Nie muszą to być JESZCZE organy chore, jednak energetycznie bardzo osłabione i dalej zaniedbywane dadzą o sobie znać nieco dotkliwiej.
Diagnostyczna rola piramid  bywa niekiedy bezcenna.

3. Piramidy YANTRA  stabilizują kod genetyczny przez to, że wzmacniają organizm i przyczyniają się do jego odtrucia.

Jesteśmy stworzeni, by jeść zdrowe płody Ziemi, dla których posiadamy odpowiednie enzymy trawienne.
W przypadku, gdy w pożywieniu znajduje się nadmiar produktów uwłaczających Naturze (barwniki, konserwanty, pestycydy....) musimy wytworzyć zupełnie nowe, nieznane dotąd enzymy, co oznacza konieczność mutacji. 
Nikt nie jest w stanie przewidzieć, w jakim to pójdzie kierunku: jak będziemy w przyszłości wyglądać i funkcjonować.
Przypuszczalnie ruch bretarianów (ludzi odżywiających się światłem) to jeden z planów ocalenia gatunku ludzkiego, jednak z uwagi na "elitarność" i trud jest to metoda bardzo niepopularna.

Przy piramidach promieniowanie aury staje się mocniejsze, a przepływ energii w meridianach doskonały (patrz: Doświadczenia z piramidami). Tak wzmocniony organizm jest zdolny rozpoznać dostarczane w pokarmie "ciała obce" i sprawić, że wydalamy je bez konieczności trawienia czegoś bezużytecznego.

Można śmiało postawić tezę, że w ten sposób piramidy YANTRA przyczyniają się do  błyskawicznego usuwania toksyn. Oddziałuje to całościowo na nasze zdrowie, system immunologiczny, kondycję i radość życia.
Z tego powodu konstrukcje te są ogromnym wsparciem dla wszelkich kuracji oczyszczających i powinny być obecne na oddziałach detoksykacji.

4. Wzmacniając DUCHA, wzmacniamy naszą siłę i wolę, dlatego w  wielu przypadkach przy piramidach wystarcza niekiedy sama tylko chęć bycia zdrowym
Bioaktywne pole sił, płynące z piramid na zewnątrz pomaga uporać się z każdym wirusem czy bakterią. Silny strumień energii przyśpiesza i wzmacnia proces każdej terapii - na wszystkich poziomach. 
Regularne, jesienne choroby dla wielu posiadaczy piramid po prostu przestały  istnieć. 

Ponieważ wielu posiadaczy piramid donosi o całkowitej likwidacji wieloletniej bezsenności, prawdopodobnie ich lekarzem bywa również ZDROWY SEN.

5. Ludzki organizm jest tak wspaniałą  biochemiczną "maszyną", że większym cudem jest choroba niż jej brak. Rola piramid to przede wszystkim idealna możliwość uświadomienia sobie, że praktycznie wszystkie dolegliwości wewnętrzne są natury psychosomatycznej i odpowiedzialność za nie znajduje się w nas samych.
Uzyskana przy tej konstrukcji sprawność ducha i przejrzystość duszy sprawia, że uświadamiamy sobie, do czego potrzebne nam cierpienie naszego ciała. Pojmujemy związek, jaki istnieje między umysłem, duszą i materialną powłoką. 
Jasno-widząc przyczyny, jesteśmy zdolni przeprowadzić własną autoterapię i sterować siłami Natury według woli. 
W pełni polegamy na zdolnościach samoleczniczych organizmu.  
Jest to bezsprzecznie pierwszy krok ku samozasilaniu.

Indywidualne sposoby leczenia każdy wypracowuje sam, dając prowadzić się intuicji.

6. W przypadkach beznadziejnych (ostatnie stadium...) obserwowałem, jak pacjenci  świadomie kładli kres długiemu, bezsensownemu cierpieniu. Charakterystyczna pełnia ZROZUMIENIA  nakazywała im  zakodować płynącą z niego naukę i przejść na "drugą stronę" z lekkością mędrców. 
Utrata lęku przed nieuniknioną dla nas wszystkich śmiercią to aspekt osiągalny wraz z dojrzałością duchową. Przy piramidach lekcja ta przebiega niekiedy w sposób przyśpieszony.


7. W każdym przypadku  w obecności piramid wcześniej czy później do głosu dochodzi świadomość istnienia wielu poziomów leczenia. Najbardziej dojrzali osiągają poziom duchowy. (Szerzej na ten temat w artykule dr Olka Chwastka.)
Na niższych szczeblach energia piramid znakomicie koresponduje z kroplami Bacha, homeopatią, biorezonansem, akupunkturą, z masażem, z ziołami...oraz całą gamą metod naturalnych.

7. Wielu uzdrowicieli wspiera się energią piramid YANTRA, aby
- zregenerować własne siły,
- oczyścić się między wizytami ludzi chorych,
- wzmocnić swój przekaz energetyczny i intencje uzdrowienia.

Przebywanie pod piramidką działa na healerów jak orzeźwiający prysznic najczystszego światła.

Wielu z nich twierdzi, że pasmo energii, płynącej z osi, to siła przydatna do leczenia wielu odmian raka.
To, w jaki sposób piramida działa na pacjenta patrz: Doświadczenia z piramidami

Fot. 2006 r -10 lat po naszych pierwszych konsultacjach dr Henryk Słodkowski tankuje energię piramidy Yantra. 

Zwracam też uwagę, że błędem jest leczenie samą tylko energią! Moc piramid wzmacnia ducha, a dopiero pośrednio - ciało. Nie usunie szkód, które wymagają np. sprawnych rąk kręgarza.
Jest też oczywiste, że przy awitaminozie potrzebne są witaminy, przy niedoborach żelaza, odpowiedni preparat...itd. W poważniejszych przypadkach zawsze warto udać się do dobrego lekarza-naturalisty.

LECZENIE DUCHOWE 

Jeśli oczekujemy cudu, który się nie zdarza, znaczy, że musimy trochę poszukać... w sobie.
Pacjenci przechowujący w duszy toksyczne emocje jak poczucie krzywdy, pretensje, nieutulony szok po jakimś przeżyciu... potrzebują czasu, by zrozumieć zależności między negatywnymi emocjami i ciałem. Niektórzy muszą nauczyć się wybaczać.

Przykładowo, jeśli ktoś nas skrzywdził i za nic nie chcemy mu odpuścić, wysyłamy do podświadomości informację, że musimy cierpieć, by zwolnić rozum od ciągłego rozpamiętywania.
Choroba to jedyny sposób, by stale wyrzucać tej osobie "zobacz, co mi zrobiłeś!"
W tego typu przypadkach choroba oprze się leczeniu lub natychmiast będzie zastąpiona nową.
Podświadomość nie zna, niestety, zasad logiki ani upływu czasu. Nie istnieją dla niej przedawnienia (nawet z minionych inkarnacji), a według YOGAWASISTA, czego sobie nie przypomnimy, zmuszeni jesteśmy przeżyć ponownie.  
Niekeidy potrzebna bywa regresja, byśmy mogli rozpoznać, o co w ogóle chodzi. 
Dopiero przez naprawdę radykalne wybaczenie pozbywamy się piętna doznanej w przeszłości krzywdy ze wszystkimi jej następstwami.
W każdej chorobie warto wejrzeć na dno swojej duszy. Piramida YANTRA może nam bardzo w tym pomóc, lecz nie zwolni nikogo z konieczności odrobienia życiowych lekcji. 

LECZENIE DEPRESJI 

DEPRESJA to w dzisiejszych czasach zjawisko masowe. Jedną z jej przyczyn jest fakt, że nasza filozofia życiowa od wieków skłócona jest Prawdą o nas samych. W myśl ogólnie przyjętych zasad wielu ludzi nie akceptuje własnych myśli i uczuć.
Depresja bywa skutkiem nałożenia "kaftana bezpieczeństwa" na jakieś uczucie, a zatem "spętane" są wszystkie. Zostaje tylko pustka i cierpienie.
Ratunkiem jest dotarcie do wewnętrznych pragnień i dążenie ku spełnieniu.
Piramida może w tym pomóc, ułatwia konfrontację z własnym  wnętrzem. Tam znajdują się wszystkie odpowiedzi i możliwe jest znalezienie przyczyn. 
Reszta to wybrana metoda relaksacji, głębokie oddechy, dynamizowane w piramidzie krople Bacha....  i koncentracja na tworzeniu nowego siebie.
Wymaga to odpowiedzi na pytanie: kim chcę być wobec zaistniałej sytuacji? (Kim jestem?)
Na tej drodze trzeba oczyścić się z fałszywych wzorców i blokad.

Ponieważ piramida wzmacnia energetycznie i duszę i ciało, w lżejszych przypadkach osoby depresyjne, apatyczne i ospałe w cudowny sposób budzą się do życia, a nadmiar energii motywuje ich do aktywności.

UWAGA! Poza depresją i nerwicą nie znam ani jednego przypadku całkowitego wyleczenia energią piramid  poważniejszych chorób psychicznych i umysłowych.

DYNAMIZOWANIE PREPARATÓW NATURALNYCH 

Według moich doświadczeń oraz badań lekarzy żyjących i pracujących z piramidami YANTRA 
naturalne leki i preparaty wzmocnione energią piramid są silniejsze, o wiele kuteczniejsze i łatwiej przyswajalne przez organizm.

Wszystkie preparaty wstawiamy na średni poziom (na płytkę biokondensatorową). 
Wyjątek stanowią "środki uspokajające" (woda, uspokajające krople Bacha, nasenne olejki eteryczne....), potrzebne osobom w stanie histerii, wytrąconym z równowagi, potrzebującym  "uziemienia". 
Wtedy stawiamy preparat na dolnej płycie piramidy, gdzie przeważa energia Ziemi.
Osoby zdenerwowane stosunkowo szybko wracają potem do równowagi.
Dodatkową pomocą może tu być preparat z witaminą B-compleks.

Osobiście od wielu lat dynamizuję z wielkim powodzeniem krople dr Bacha, zioła i naturalne, lecznicze olejki eteryczne. 

Podobnie jak preparaty naturalne możemy wzmacniać w piramidach  kamienie szlachetne  i używać ich energii do celów leczniczych. Tak samo ładujemy również berła faraonów. (Patrz:Budowa i działanie bereł)

CZAS DYNAMIZOWANIA  zależy od gęstości preparatu.

Środki produkowane na bazie wody i alkoholu oraz substancje w proszku nasycają się energią w kilka - kilkanaście minut, a utrzymuje się ona - z tendencją spadkową - do ok. miesiąca.

Substancje oleiste (np. olejki eteryczne, do masażu i pielęgnacji, oleje spożywcze....)  potrzebują stać w piramidzie do kilku godzin (najlepiej przez noc).

Kamienie szlachetne i biżuteria przed naładowaniem potrzebują oczyszczenia. 
Można stosować tu klasyczne metody jak woda z solą, deszcz i kąpiel słoneczna, zakopanie w ziemi na krótki czas (zwłaszcza brylanty po osobach ciężko chorych, o niskiej wibracji...)
Gdy kamień jest czysty i suchy, ładuje się  - zależnie od struktury - od kilku minut do kilku godzin.

Berła i berełka ładują się doskonale ok. 15 min., ponieważ w tym przypadku nikt nie dotyka kamieni.
Gdy berło używane jest do leczenia ciężkich schorzeń, warto postąpić z nim jak z kamieniem szlachetnym (przed ładowaniem oczyścić).  

Można na raz ładować w piramidzie tyle bereł, ile się zmieści, chyba że odczuwamy przy tym energetyczny chaos.

Żywność zależnie od gęstości produktu, podobnie jak leki, ładujemy od kilku minut do kilkunastu godzin.

UWAGA!
Preparaty wstawione do piramidy działają na ludzi znajdujących się w bezpośredniej bliskości jak środki homeopatyczne. Trzeba być więc bardzo ostrożnym!!!
Znamy przypadek, kiedy dziecko włożyło do wnętrza piramidy B PIRYT(metalizujący kamień zawierający rtęć) i cała rodzina zachorowała na "grypę".  Po dwóch dniach odkryli, że ich "grypa"  to po prostu objawy zatrucia rtęcią. Po usunięciu pirytu wszyscy "cudownie" wyzdrowieli.

W innym przypadku właściciel biura wyposażonego w model B  miał zwyczaj odkładania telefonu komórkowego na "poręczną półkę" (średni poziom piramidy). Nie rozumiał, dlaczego firma mu szwankuje, ludzie chodzą często na zwolnienia i brak im koniecznej koncentracji. 

To i wiele podobnych zdarzeń uświadomiło nam konieczność wielkiej uważności.
Należy również pamiętać, że nawet lek Natury nie dla wszystkich jest ideałem! Olejki eteryczne, zioła czy preparaty typu propolis... nie  są obojętne!  
Dla człowieka cierpiącego na bezsenność czy nadciśnienie...środek silnie pobudzający z całą pewnością  będzie szkodliwy. Dla osoby pozbawionej sił witalnych lek na uspokojenie również.  
Krople Bacha nie szkodzą nigdy. 

ZABIEGI UZDRAWIAJĄCE 

Najmniejszy model jest wystarczający do zregenerowania wewnętrznej siły samoleczniczej ludzi, zwierząt i roślin. Zdarzają się czasem "cudowne" uzdrowienia, lecz nigdy wbrew woli chorego. 

Warto trzymać chore miejsce nad jej czubkiem. W przypadku poważnych schorzeń (np. raka) można zamontować piramidkę na stałe pod łóżkiem. Powinno być dostatecznie szerokie, tak, aby człowiek mógł instynktownie przysuwać się do strumienia energii lub od niego odsuwać. 
Coś w nas doskonale wie, ile potrzeba nam kosmicznego światła i każdy ma własne tempo dochodzenia do zdrowia.
Jeśli częściej leżymy obok szpica piramidy, albo gdy pojawi się bezsenność, trzeba przenieść piramidkę na nocny stoliczek. Wówczas działanie jej zostanie złagodzone.
 
Kąpiel energetyczna przy modelach domowych jest możliwa, gdy piramidka stoi na stole, pod którym można się położyć lub wsunąć tylko stopy.
Badania dowiodły, że kilka minut takiej "kąpieli" w modelu B wzmacnia aurę i przepływ energii w meridianach akupunkturowych. Rozpoczyna się tym samym silny proces oczyszczania organizmu z toksyn (patrz:  Doświadczenia z piramidami).Mogą wówczas wystąpić nieprzyjemne objawy: mdłości, omdlenie, osłabienie.... , ale jest to tylko chwilowe.

W przypadku, gdy wzmocnimy terapię w sposób mentalny,  wyniki mogą być zaskakujące.
Warto w tym celu wyobrazić sobie strumień światła i skierować go w chore miejsce z pełną miłości intencją uzdrowienia.
Po wypełnieniu się pozytywnym uczuciem (miłość, ciepło, szacunek do samego siebie....) warto przedstawić sobie obraz końcowy - siebie tryskającego zdrowiem.
Jeśli ta wizualizacja nie może nam się udać, wyjdzie na powierzchnię świadomości powód, dla którego choroba wciąż jest w nas obecna. Wówczas trzeba zająć się likwidacją przyczyn.
"Kąpiel" jest też doskonałym sposobem regeneracji ciała i duszy człowieka wyczerpanego po całodziennej, stresującej  pracy. 
Bioenergoterapeuci chwalą sobie berła jako doskonały przekaźnik i kondensator każdego rodzaju energii.
Kumuluje ono i ułatwia transfer zarówno energii z piramid jak i uzdrawiającej mocy konkretnego healera.
Naładowane w piramidzie berło można położyć obok chorego lub "masować aurę" płynnymi, powolnymi ruchami z dołu ku górze. 
Tak Wspomagane są siły NATURY i możliwości samolecznicze organizmu.
Istnieją przypadki całkowitego wyleczenia impotencji berłami trzymanymi w pachwinach.
Ból głowy przechodzi jak ręką odjął pod wpływem witaminy B complex z dodatkiem trzymanego na skroniach berełka.
...itd.
Za pomocą berełek możemy przeprowadzać również zabiegi wzmacniania osłabionych czakr. 
Po naładowaniu w piramidzie  kładziemy małe berełka na dwóch czakrach: słabej i mocnej.  
Między nimi tworzy się most energii. Umożliwia to wyrównanie zaistniałej dyferencji  i harmonizację  pracy czakr. 
Możemy również utworzyć most energetyczny nad zblokowaną czakrą (Np. od trzeciej do piątej - gdy czwarta źle funkcjonuje). Osiągamy w ten sposób prawidłowy przepływ energii mimo istniejącego zakłócenia, a jednocześnie doładowujemy osłabione centrum. Polecamy rozwinąć własną fantazję i kierować się intuicją.
Więcej informacji: Budowa i działanie bereł
UWAGA!
Nie wolno przy pomocy berła ściągać energii pacjenta w dół.
Kiedy bioterapeuta oczyszcza aurę, kieruje berło w taki sposób, by czubkiem nie wskazywać na chorego. Tymi procesami należy kierować z pełną uwagą i świadomością. 

LECZENIE ZWIERZĄT 

Wielu ludzi przyprowadzało do nas swoje czworonogi w celach leczniczych i efekty nie raz wprawiły nas w zdumienie.
Pięknie było obserwować człowieka , który w akcie rozpaczy przywiózł psa z łapką skazaną na amputację. Sami byliśmy potem zdziwieni, że udało się tę łapę uratować.
Z czasem przestało nas cokolwiek dziwić.
Z reguły czworonogi same doskonale wiedzą, jak długo muszą tankować energię.
Nasze koty "tankują" energię zawsze przed wyruszeniem na łowy. Do tego celu ich ulubionym modelem stał się ogrodowy (C).
W celu usunięcia drobnych dolegliwości  długo pozostają we wnętrzu piramidy B. 
Potrafią też na swój sposób "tankować" z modelu A.
Z reguły interwencja lekarza nie jest już potem potrzebna, a jeśli tak - to choroba łatwo poddaje się leczeniu.
Naturalnie już przyjmujemy fakt, że do naszego domu specjalnym wejściem dla psów wchodzą "goście" z okolicznych lasów.
Nie wiemy, jak wiele czerpią z modeli ogrodowych, bo to odbywa się zawsze poza naszą obecnością.
Wchodząc do naszego domu najwyraźniej chcą skorzystać z najbardziej "leczniczego" modelu B.
Być może niektóre ratują sobie w ten sposób życie.
Tak tłumaczymy fakt, że niewiele sobie robią z obecności dwóch bokserów i dwóch wypasionych kotów.
Pewien jeż przesiedział w naszym salonie przez trzy noce z rzędu i odszedł wyraźnie uzdrowiony. Z tego właśnie powodu praktyczni bawarscy chłopi kupują chętnie modele B, by instalować je w oborach. 
Oszczędzają w ten sposób na weterynarzu, mają lepsze osiągnięcia w hodowli i zapewniają doskonałą energię nie tylko swojej trzodzie.