POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ
"...patrzysz w górę, a nie spojrzysz w siebie. Nie znajdzie Boga, kto go szuka tylko w niebie" Adam Mickiewicz
GŁÓWNE PRZESŁANIE PIRAMID YANTRA
O ile ostateczny cel ludzkiej egzystencji jest jeszcze przed większością z nas ukryty, na obecnym etapie musimy rozpoznać, że...
życie wieczne jest TERAZ!
Oznacza to, że bierne czekanie na nagrodę w raju
czy też ostateczne wyzwolenie z przymusu wcieleń straciło swój dawny sens.
Obydwa systemy filozoficzne - Wschodu i Zachodu - zdają się być jednakowo przestarzałe i ograniczające. Hindusi, choć poznali Prawdę, przez tysiąclecia nie mogli wydostać się z wciąż tej samej, beznadziejnej nędzy. Zbyt mocno skupili się na karmicznych grzechach i szukaniu rozkoszy wyłącznie duchowej.
Tymczasem ludzie Zachodu, pełni wiary w lepsze jutro, zbudowali dostatni świat, okupiony jednak wszechobecnym stresem i upadkiem wszelkich wartości.
Sekret życia od zawsze leżał pośrodku, czyli tam, gdzie zachodnie dążenia do lepszego bytu na Ziemi oparte są o wschodnią, uniwersalną Wiedzę i etykę.
Duchowość w Nowej Erze nie ma już polegać na klasztornym oderwaniu się od realizmu, tylko na odkryciu twórczych mocy w sobie. Na umiejętności sprowadzania duchowego bogactwa na Ziemię. Na doświadczaniu tego, czego się pragnie: sławy, miłości, luksusu, pasji, samotności.... według życzeń! Aż siłami Ducha stworzymy na Ziemi własny raj.
Każdy ma wykonać tę pracę dla siebie, a suma szczęśliwych ludzi z całą pewnością stworzy szczęśliwą planetę.
Piramida YANTRA przemienia miejsce, gdzie stoi, w POTĘŻNE MIEJSCE MOCY. Zwiększa to szanse dynamicznego "skoku" na kolejny szczebel drabiny naszego rozwoju.
Pod wpływem tej energii możemy otworzyć się na prawdziwą WIEDZĘ, jaka drzemie we wnętrzu każdego z nas (wpisana w jądra komórek). Obecność tej konstrukcji ułatwia jej "przebudzenie", a raz uruchomiony kanał do wewnętrznej mądrości daje nam ogromną pewność i siłę.
Na tej drodze odkrywamy uniwersalne prawa rządzące naszym losem i szczęściem. Stajemy się świadomi, że nasze myśli i uczucia tworzą naszą rzeczywistość. Nawiązujemy głębszy kontakt z podświadomością i oczyszczamy się z obciążeń przeszłości. Na koniec uczymy się programować siebie i swoje życie na nowo.
Wszystko to motywuje do odpowiedzialnego współtworzenia świata, a przynajmniej jego własnej, prywatnej części - w harmonii z Całością.
NIC NOWEGO - WSZYSTKO JUŻ BYŁO!
od zamierzchłych czasów kapłani, zgromadzeni wokół piramid, dysponowali przeogromną Wiedzą. Zazwyczaj też strzegli jej jak najświętszej tajemnicy i odsłaniali jedynie wybranym.
2000 lat temu Wiedza ta przedostała się do zwykłych ludzi u Żydów i Tolteków .
Toltecy wyróżniali się przekonaniem, że jedyny raj, jaki istnieje, to ten, który sami sobie stworzymy TU, na Ziemi. Ich celem było wspólne tworzenie życia, w którym świętość sąsiadować miała z codziennością.
"Świętość" oznaczała u nich głęboką świadomość praw kosmosu (nie narzucone normy).
W Teotihuacan (dzisiejszy Meksyk) - miejscu, "gdzie ludzie zmieniają się w bogów" ,
w bezpośredniej obecności piramidy Słońca i Księżyca Toltecy doznawali przemiany i transformacji.
Na drodze walki ze słabościami osiągali wolność osobistą i stawali się JEDNYM z bogiem (Słońcem).
Po osiągnięciu duchowego oświecenia rozpoznawali w sobie twórcze moce i siłami ducha TWORZYLI nową, lepszą rzeczywistość.
Osiągnięcia testowali w konfrontacji z drugim człowiekiem (lustrem), który świadomie lub nieświadomie wskazywał kierunek dalszej pracy.
Mówiąc dzisiejszym językiem Toltekowie czynili ogromne postępy w samopoznaniu, oczyszczali podświadomość z traumy przeszłości, usuwali negatywne wzorce zachowań...., by z materiału swoich myśli i uczuć świadomie programować matrix na nowo.
Przepowiadali, że nadejdzie dzień, kiedy toltecki sposób myślenia i życia zostanie rozprzestrzeniony na cały świat. (Tak się właśnie dzieje!)
Jezus, który przebywał w Egipcie do śmierci Heroda (ponoć także między 12 a 33 rokiem życia), być może doświadczał działania energii piramid w Gizie.
Jego nauka - jeśli się jej naprawdę bliżej przyjrzeć - zdumiewająco zbliżona jest do filozofii Tolteków. Tak samo jak oni przekonywał, że nie warto czekać na nagrodę w raju! Lepiej zaangażować się w pełni w życie ziemskie, bo "kto nie odrodzi się z wody i ducha świętego, nie wejdzie do królestwa bożego." Dziś wiemy, że nasze ziemskie jestestwo składa się z (ok. 80%) wody i z Ducha, a zatem królestwo boże to...
Ziemia! Jedyny raj to ten, który sami dla siebie mamy stworzyć na Ziemi.
Duch poza ciałem jest tylko promykiem światła w oceanie światła i dopiero życie ziemskie daje mu dość podniet (pragnień), by w procesie TWORZENIA raju "jako w niebie tak i na Ziemi" prawdziwie poznał, kim naprawdę JEST.
Jezus nauczał także o nieubłaganych, żelaznych prawach rządzących ludzkim losem jak np.
kto ma, temu będzie dodane, a kto nie ma straci to, co mu się tylko wydaje, że ma KTO MA to oczywiście ten, kto posiada utrwalone silnie obrazy - w marzeniach, w myślach, w bogactwie podświadomości... , kto tworzy nieustannie nowe wzorce, nowego siebie i swój własny świat.
NIE MA natomiast człowiek, którego umysł pozbawiony jest twórczych wizji i jeśli los przypadkiem go czymś obdaruje, biedak szybko straci "to, co mu się tylko wydaje, że ma".
Ale jak twierdzi Bóg (Walsha), nie ma sensu spierać się o interpretację słów wypowiadanych przez niego 2 tys. lat temu, skoro można z nim rozmawiać tu i teraz. Osobiście więc mu potwierdził, że
"Życie to nie proces odkrywania, ale TWORZENIA i w tym tkwi najgłębszy jego sekret. (...)
Pokaż mi, dokąd chcesz pójść, a ja ci wskażę, jak tam dojść"
(W naszej wersji: Swoimi uporczywymi marzeniami pokaż mi cel swoich pragnień, a ja już ZADBAM, byś doświadczył SPEŁNIENIA.)
Jednak bez względu na to, czy ktoś szuka w biblii, w starych, świętych tekstach, czyta "Rozmowy z Bogiem", sięga do filozofii joginów, Tollteków, Majów czy bezpośrednio sam doświadcza oświecenia...
Tak czy inaczej trafia na tę samą prawdę, mówiącą nam, że
"Kto szuka sensu życia, nigdy go nie znajdzie, bo sens życia to cel, który sam sobie wybrał"
(Jose Arguelles)
Na przestrzeni dziejów wszyscy niemal mistycy przekazywali nam tę samą Prawdę. Niestety, bez wypaczeń przetrwała ona tylko w charakterze Wiedzy tajemnej.
Dziś, kiedy osiągnęliśmy stosowny poziom rozwoju, nadszedł czas jej odtajnienia i to nie tylko w internecie, ale przede wszystkim... w naszych wnętrzach.
Piramidy YANTRA są kluczem otwierającym bramy wewnętrznej MĄDROŚCI.
DLACZEGO POTRZEBNE SĄ PIRAMIDY?
Istnieje wiele teorii na ten temat i choć trudno stwierdzić, która z nich jest prawdziwsza od innych, pewne jest, że kapłani zgromadzeni w pobliżu piramid z reguły byli świadomi własnych TWÓRCZYCH MOCY i władzy nad życiem.
W Teotihuacan indiańscy adepci rozwoju odmierzali swoje osiągnięcia stopniami piramidy, by na szczycie stać się JEDNYM z BOGIEM-Słońcem.
Podobnie rzecz się miała z każdym wstępującym na tron faraonem. Po osiągnięciu stosownego stopnia rozwoju również stawał się JEDNYM z bogiem, przybierał jego imię i odtąd cały lud uważał go za boga.
Abraham Abulafia (XIII-wieczny mistyk wtajemniczony w arkana Wiedzy) pisał:
"Stań u szczytu piramidy, a w centrum się znajdziesz CAŁOŚCI", co znaczy - poznasz Prawdę, staniesz się Jednym z Całością.
W każdym przypadku rozwój duchowy przy wsparciu piramid zawsze i wszędzie prowadził do duchowego zjednoczenia z Wszechświatem i odnalezienia boskiej istoty w sobie.
Szczyt piramidy to w istocie punkt, w którym pewna frekwencja kosmicznej energii łączy się z ziemską. Dzięki temu połączeniu człowiek ma szansę otworzyć się na Kosmos i rozszerzyć swoją świadomość. Wiedzie ona ku połączeniu tego, co boskie z tym, co zwierzęce.
Skoncentrowana, ludzka myśl przekształca się wówczas w skuteczną, wysłuchaną modlitwę i odnajdujemy własny "raj na Ziemi".
MOJE DOŚWIADCZENIE Z PIRAMIDAMI YANTRA
Ja również po latach pracy duchowej w blasku piramid YANTRA poczułem się JEDNYM z Bogiem-twórcą tak, jak kropla w oceanie czuje się oceanem.
Głęboko świadomy, kim jestem, czuję połączenie z całym Wszechświatem, objawiam głęboką Wiedzę i umiejętność przejmowania wpływu na własną rzeczywistość.
Przebudzony duchowo postrzegam każde zdarzenie w szerszym kontekście i w mojej codzienności rządzi ZROZUMIENIE.
Odkryłem duchową jedność, wolność i otworzyłem się na uniwersalną MIŁOŚĆ.
Życie stało się dla mnie spełnionym snem.
Prowadzeni przez wewnętrzne światło - rozwinęliśmy z Aldonką wiele nowych metod terapeutycznych i motywacyjnych.
Niektóre z naszych prac doczekały się tłumaczenia na wiele języków i znalazły uznanie w wielu krajach.
Są to głównie regresje z ich złotymi zasadami i sposoby oczyszczania umysłu ze starych programów.
Najbardziej nowatorski okazał się system skutecznego programowania umysłu na nowo przez afirmację 3D. (Opisany w książce "Piramidy YANTRA - sekrety materializacji marzeń.")
Dzięki temu osiągam to, co chcę przeżyć - nie zaś to, co zgotuje mi ślepy los.
W naturalny też sposób respektuję prawa Kosmosu i osiągam sukces, zgodnie z najwyższą etyką.
Piramidy YANTRA - konstrukcje Nowej Ery - tworzą znacznie potężniejsze miejsca mocy niż zabytki w Egipcie czy Teotihuacan. Dzięki użytym materiałom frekwencja ich energii - zgodnie z duchem czasu - pozwala na o wiele głębszy wgląd w uniwersalną Prawdę i pełniejsze korzystanie z wewnętrznej mocy. W spektakularnym błysku lub powolnym procesie posiadacze stają się duchowo przebudzeni, a reszta... zależy już tylko od nich samych.
PIRAMIDY YANTRA
- Światło, które budzi DUCHA Nowej Ery!
Ułatwia samodoskonalenie
i spełnienie marzeń.
Wzmacnia wewnętrzne JA! Rozwija intuicję.
Otwiera na prawdę, pozwala widzieć rzeczy takimi, jakimi są.
Ujawnia uczucia, o których rozmiarach i głębi dotąd nie śniłeś.
Uzdrawia, oczyszcza, chroni...
POWRÓT LINKI GŁÓWNE DRUKUJ
|